CHICAGO – Około godziny przed pierwszym wyciągiem w poniedziałek wieczorem na północnej stronie Chicago weszło w życie ostrzeżenie o tornado. Syreny zawyły w całym Wrigleyville, a fani ukryli się w hali.

Ale zanim nadszedł ulewny deszcz, Yu Darvishktóry miał wystartować w Padres, pozostał na boisku, pokonując serię odcinków w pobliżu toru ostrzegawczego prawego pola.

To właśnie w tym momencie, przed swoim pierwszym startem na Wrigley Field od czasu targów w grudniu 2020 roku, które wysłały go do San Diego, Darvish poświęcił trochę czasu na refleksję. Podpisał sześcioletni kontrakt z Cubs przed sezonem 2018. W Chicago osiągnął kilka wzlotów – w tym drugie miejsce w Cy Young Award w ’20. Przetrwał także kilka niskich dołków – triceps i kontuzje łokcia w 2018 roku, które skróciły jego sezon po zaledwie ośmiu meczach i ERA 4,95

Tak więc, podczas gdy dziesiątki tysięcy osób na Wrigley Field ukryło się, Darvish zdecydował, że chce pochłonąć to wszystko na minutę lub dwie.

„Szczerze mówiąc, to był dla mnie trochę sentymentalny moment” – powiedział później Darvish. — Nadeszło ostrzeżenie o tornado i wszyscy wyszli. Kibice opuścili trybuny. To było jak chwila między mną a Wrigley Field.”

Po opóźnieniu, które trwało godzinę i 25 minut, Darvish przypomniał wiernym Wrigley dokładnie, czego tracą. Weteran prawej ręki był genialny (znowu) w poniedziałek wieczorem w zwycięstwie Padres 4:1 nad Cubs. Rzucił osiem rund jednobiegowej piłki, wybijając siedem i pozwalając na pięć trafień.

„Oczywiście jest to miejsce, w którym wiele mi się przydarzyło – lub wiele mi się przydarzyło” – powiedział Darvish. „Ale pod koniec dnia jestem naprawdę wdzięczny, że mogę tu być i rzucać”.

Jedyny prawdziwy błąd Darvisha, który zdobył bramkę w drugiej rundzie przez Yan Gomesa, był wiszącym sliderem, który wylądował na siedzeniach po lewej stronie boiska. Od tego momentu Darvish był praktycznie nietykalny przeciwko swojej poprzedniej drużynie. Użył wypróbowanej i prawdziwej formuły, którą powinni dobrze znać w Chicago. Wcześnie zaczął ciężko uderzać kuterem i właśnie wtedy, gdy zawodnicy Cubsów mogli nabierać tego spinu – dmuchnął swoją wysokooktanową, czteroszwową szybką kulę tuż obok nich.

Następnie, w decydującym momencie gry, Darvish sięgnął do swojej torby ze sztuczkami. Z dwoma autami i remisem na płycie w ósmym inningu, wyprzedził lewego polowego Cubsa Iana Happa, 1-2, a następnie rzucił brudnym rozdzielaczem 91 mph tuż poniżej strefy strajku.

„Jedna z moich najlepszych prezentacji dzisiejszego wieczoru” – powiedział Darvish.

Happ zamachnął się i chybił. Darvish zeskoczył z kopca i wydał z siebie krzyk. Inning później, bliżej Taylor Rogers zatrzasnął drzwi na starcie 38-24 dla Padres, ich najlepszych w historii franczyzy i wystarczająco dobrych, aby przenieść ich do wirtualnego remisu o pierwsze miejsce w National League West.

Później Padres postanowili zachować perspektywę.

„Nadal mamy jeszcze 100” – powiedział Jake Cronenworth, który poszedł 3 na 4. „A to dużo”.

Ten szeroki obraz stał się czymś w rodzaju motywu przewodniego w San Diego. Upadek z 2021 r. jest wciąż świeży w pamięci wszystkich. W rzeczywistości nikt w klubie Padres nie wydawał się nawet świadom, że przeszli do remisu o prowadzenie w lidze.

„Po prostu się o nas martwimy”, powiedział pierwszy baseman Eric Hosmer. „…Trzymamy się rzeczy, w których jesteśmy dobrzy, wierzymy, że pod koniec roku będziemy na szczycie tych klasyfikacji”.

Rzeczywiście, są powody, by sądzić, że sukces Padres na początku sezonu jest tym razem bardziej trwały. Dzieje się tak głównie z powodu ich rotacji początkowej na 7 głębokości.

Joe Musgrove był niekwestionowanym asem kadry Padres w tym sezonie. Ale usuńmy z równania jeden start w San Francisco, a Darvish był na drugim miejscu. W poniedziałek wieczorem obniżył ERA do 3,35. Bez tego 9-rundowego skoku przeciwko Gigantom byłoby to 2,20.

„Naprawdę trudno jest stworzyć plan przeciwko niemu, ponieważ ma tak wiele boisk, które poruszają się na wiele różnych sposobów” – powiedział Hosmer. “To rodzaj koszmaru jak hitter.”

Powiedział menedżer aktorski Ryan Flaherty: „Ma tak wiele broni i tak wiele różnych kształtów łamanych piłek i szybkich piłek, tak naprawdę jest tylko magikiem z piłką”.

Nie żeby ktoś w Chicago potrzebował przypomnienia. Widzieli to już tutaj. A kiedy deszcze ustały, a niebo uspokoiło się w poniedziałkową noc, vintage Yu Darvish wrócił na Wrigley Field, tylko tym razem ubrany na brązowo.

By admin

Leave a Reply

Your email address will not be published.