Coś było nie tak z lisami. To właśnie powtarzali w kwietniu dzwoniący do Dane County Humane Society w Wisconsin, zgłaszając lisy, czyli młode lisy, zachowujące się w dziwny sposób: trzęsące się, chwytające lub walczące o wstawanie. Kociaki, które często były apatyczne i samotnie wędrowały, również wydawały się niezwykle łatwe do podejścia, nie okazując strachu przed ludźmi.

„Po prostu otrzymywaliśmy telefony” – powiedziała Erin Lemley, technik weterynaryjny zajmujący się dziką przyrodą w Centrum Dzikiej Przyrody Towarzystwa Humanitarnego. „I zaczęły się pojawiać lisy”.

Powiedziała, że ​​niektóre z apteczek, które zostały przyjęte na leczenie, były ciche i wycofane. Inni potykali się lub mieli drgawki, drgały im głowy, rytmicznie mrugały oczami. Po tym, jak personel wykluczył wściekliznę, niski poziom cukru we krwi i inne potencjalne przyczyny, badania laboratoryjne ujawnione zaskakujący sprawca: wysoce zjadliwy szczep ptasiej grypy.

„To nie była zabawna niespodzianka” – powiedział dr. Shawna Hawkins, weterynarz zoo i dzikiej przyrody na Uniwersytecie Wisconsin-Madison.

Wirus, rodzaj ptasiej grypy znany jako Eurasian H5N1, szybko rozprzestrzenił się w Stanach Zjednoczonych tej wiosny, zarażanie stad drobiu hodowlanego w 36 stanach i powodując masowe uboje ptaków domowych.

Wygląda jednak na to, że ta wersja wirusa zabiera dużo większe żniwo dzikich ptaków niż poprzednie rody, trafiając między innymi do kaczek, gęsi, mew i rybitw. To z kolei oznacza, że ​​wirus stanowi zwiększone zagrożenie dla ssaków polujących na te ptaki, w tym dzikich lisów rudych.

Co najmniej siedem stanów USA wykryło wirusa w zestawach lisów rudych, dla których patogen okazał się szczególnie zabójczy. Dwa ryś rudy w Wisconsin, szczenię kojota w Michigan i skunksy w Kanadzie mają również pozytywny wynik testu na obecność wirusa, podobnie jak lisy, wydry, ryś, tchórz i borsuk w Europie. (Dwa przypadki u ludzi, jeden w Stanach Zjednoczonych i jeden w Wielkiej Brytanii, zostało zgłoszone również, z których oba były u osób, które miały bliski kontakt z ptakami.)

Eksperci twierdzą, że nie ma dowodów na to, że ssaki odgrywają znaczącą rolę w rozprzestrzenianiu się wirusa, a ryzyko dla ludzi pozostaje niskie. „To nadal bardzo ptasi wirus” — powiedział Richard Webby, wirusolog grypy w St. Szpital Dziecięcy Jude w Memphis.

Ale ewolucja to gra liczbowa, powiedział, a im więcej ssaków zakaża wirus, tym więcej ma możliwości wychwycenia nowych mutacji, które mogą pomóc w rozprzestrzenianiu się wśród lisów, rysiów, a nawet ludzi.

„To, czego potrzeba, aby ten wirus przeszedł od bycia wirusem kaczki lub kurczaka do bycia wirusem ssaków, z większym prawdopodobieństwem będzie replikować się u tych nosicieli ssaków” – dr. – powiedział Webby. „Więc to dlatego, kiedy widzimy te ssaki zakażone tym wirusem, zwracamy na to uwagę”.

Nowa linia wirusa rozprzestrzeniła się w Europie, Afryce, na Bliskim Wschodzie i w Azji w zeszłym roku, wywołując epidemie wśród dzikich i domowych ptaków. Pojawił się również u garstki dzikich ssaków, w tym zestawy lisów w Holandii wiosną 2021 r.

Pod koniec roku wirus dotarł do Ameryki Północnej. Gdy wiosną tego roku ścigał się przez migrującą populację ptaków amerykańskich, zaczęły pojawiać się doniesienia o zarażonych zestawach lisów – najpierw w Ontario a następnie w Wisconsin, Minnesota, Michigan, Iowa, Alaska, Utah oraz Nowy Jork.

U niektórych gatunków ptaków wirus powodował oczywiste objawy neurologiczne, a wiele zarażonych lisów również wykazywało nieprawidłowe zachowania. Drgały, krążyły w kółko i nadmiernie się śliniły. W najcięższych przypadkach u lisów wystąpiły drgawki; Śmierć często następowała wkrótce potem, twierdzą eksperci.

Badania pośmiertne wykazały, że wiele zestawów miało zapalenie płuc, powiedział dr. Betsy Elsmo, patolog diagnostyczny z Weterynaryjnego Laboratorium Diagnostycznego Wisconsin, która przeprowadzała sekcje. Kiedy zbadała tkankę mózgową zwierząt pod mikroskopem, dr. Elsmo dostrzegł wyraźne ślady uszkodzeń.

„Pod mikroskopem w mózgu było dużo stanów zapalnych” – powiedziała. „Wzorzec urazu, który widziałem, był zgodny ze zmianą wirusową”.

Jak dotąd, wydaje się, że wirus zbiera większe żniwo w zestawach lisów niż lisy dorosłe, prawdopodobnie dlatego, że młode zwierzęta nie mają jeszcze w pełni rozwiniętego układu odpornościowego, stwierdzili eksperci.

Ale ogólny wskaźnik infekcji i śmiertelności jest nieznany. „Otrzymujemy teraz coś w rodzaju anegdotycznych raportów w przyrodzie” – powiedziała Michelle Carstensen, kierownik programu ochrony przyrody w Departamencie Zasobów Naturalnych w Minnesocie.

Wiosną tego roku urzędnicy z Wisconsin wykryli wirusa u dwóch dorosłych rysiów. „Oba rysie nie wykazały strachu przed ludźmi” – dr. Lindsey Long, weterynarz z Departamentu Zasobów Naturalnych Wisconsin, powiedziała w e-mailu. „Zauważono, że siedzą na gankach i znajdują się w bliskiej odległości od działalności człowieka bez zwykłej reakcji strachu”.

Dodała, że ​​jeden ryś wydawał się drżeć, podczas gdy drugi miał problemy z oddychaniem. Ryś rudy, który został uśpiony, miał mikroskopijne uszkodzenia mózgu, które były „prawie identyczne” z tymi u dotkniętych chorobą lisów, dr. powiedział Elsmo.

Wirus został również niedawno wykryty u szczenięcia kojota w Michigan, powiedział dr. Megan Moriarty, specjalista weterynarii dzikiej przyrody w stanowym Departamencie Zasobów Naturalnych.

Naukowcy podejrzewają, że zwierzęta nabywają wirusa poprzez jedzenie zarażonych ptaków. W badanie laboratoryjnenaukowcy wykazali wcześniej, że lisy rude karmione zarażonymi zwłokami ptaków mogą zarażać się, a następnie wydalać wirusa.

Chociaż możliwe jest, że wirus wyewoluował w sposób, który sprawia, że ​​lepiej radzi sobie z zarażaniem ssaków, naukowcy twierdzą, że najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem nagłego wzrostu liczby zarażonych ssaków jest to, że ta linia zaraża ogromną liczbę dzikich ptaków, zwiększając prawdopodobieństwo, że myśliwi a padlinożercy mogą natknąć się na zainfekowane źródła żywności.

Jak stwierdzili eksperci, jak dotąd wirus nie wydaje się powodować wystarczającej liczby chorób lub śmierci dzikich ssaków, aby narazić te gatunki na ryzyko. I nie ma dowodów na trwałą transmisję między ssakami. „Ssaki są ogólnie uważane za ślepe zaułki dla wysoce zjadliwej ptasiej grypy” – dr. powiedział Moriarty.

Wczesna analiza genomów wirusowych z zestawów lisów z Wisconsin sugeruje, że infekcje są zasadniczo serią zdarzeń jednorazowych – wynikiem kontaktu poszczególnych lisów z zakażonymi ptakami, a nie lisów przenoszących wirusa między sobą. „Wstępne dane, które posiadamy sugerują, że są to wszystkie niezależne zdarzenia zewnętrzne” – dr. powiedział Elsmo.

Jednak wiele pozostaje nieznanych, w tym, czy wirus zadomowi się w dzikich ptakach na dłuższą metę, co może stanowić trwałe zagrożenie dla ssaków.

A nawet izolowane infekcje ssaków dają wirusowi nowe możliwości ewolucji. „Istnieje ryzyko, że przystosuje się do, a następnie przeniesie między ssakami, a wtedy pojawi się nowy problem” – dr. Jolianne Rijks, weterynarz z Holenderskiego Centrum Zdrowia Dzikiej Przyrody.

Niektórzy urzędnicy państwowi powiedzieli, że zaczęli bardziej rutynowo testować chore ssaki na obecność wirusa, zwłaszcza te z objawami neurologicznymi. Zwierzęta, które uzyskały wynik pozytywny, powinny również mieć zsekwencjonowane próbki wirusa, aby naukowcy mogli monitorować wszelkie potencjalnie niepokojące zmiany, dr. – powiedział Webby.

Eksperci zachęcają również członków społeczeństwa do zgłaszania wszelkich dzikich zwierząt, które wydają się dziwnie zachowywać. „Tak to się wszystko zaczęło” – dr. Elsmo powiedział: „jako obywatele widzący nienormalnie zachowujące się zestawy i zgłaszający je”.

By admin

Leave a Reply

Your email address will not be published.