Autor: Lewis Krauskopf

NOWY JORK (Reuters) – Pomimo miażdżącej wyprzedaży, która popchnęła amerykańskie akcje w bessę, inwestorzy widzą niewiele sygnałów sugerujących, że akcje osiągnęły dno, ponieważ ciągłe obawy o rosnącą inflację i agresywną Rezerwę Federalną nadal wywierają presję na ceny aktywów.

Straty na rynku były duże. 21,3% od początku roku spadek indeksu S&P 500 od poniedziałku wymazał w tym roku wartość rynkową o wartości około 8,7 biliona dolarów, zgodnie z indeksami S&P Dow Jones.

Tymczasem najwyższy wzrost inflacji od czterech dekad skłania inwestorów do wyceny niegdyś niewyobrażalnej podwyżki stóp procentowych o 75 punktów bazowych na środowym posiedzeniu Fed w sprawie polityki pieniężnej, i rosną obawy, że bank centralny nie będzie w stanie okiełznać cen konsumpcyjnych bez napiwków. gospodarka pogrążyła się w recesji.

Niektórzy stratedzy nie są jednak przekonani, że wszystkie czynniki oznaczają koniec spadków.

„Niekoniecznie tak wygląda dno”, powiedział Mark Hackett, szef działu badań inwestycyjnych w Nationwide. „Być może tak wygląda proces dna”.

GRAFIKA: S&P 500 bessy od 1946 r. (https://graphics.reuters.com/USA-STOCKS/BOTTOM/egpbkgkkxvq/chart.png)

S&P 500 we wtorek spadł o 22,1% w stosunku do rekordowego poziomu z 3 stycznia. Według firmy badawczej CFRA średni spadek dla rynków bessy od 1946 r. wyniósł 32,7%, co może sugerować, że obecny spadek może mieć większe pole manewru.

Podobnie przeciętna bessa trwała 389 dni kalendarzowych od szczytu do dna, czyli ponad dwa razy dłużej niż obecny spadek niedźwiedzia.

Hackett i inni uczestnicy rynku również obserwują szereg technicznych znaków wskazujących, że sprzedaż akcji mogła osiągnąć crescendo.

Jednym z bardziej znanych wskaźników jest indeks zmienności Cboe lub VIX, który jest znany jako „wskaźnik strachu Wall Street” i mierzy oczekiwaną zmienność rynku akcji wyrażoną cenami opcji.

Od 1990 r. indeks zmienności osiągnął średni poziom 37 na dole rynku i wzrósł do 85 podczas słabnącego rynku w marcu 2020 r. około 18, ale wciąż poniżej szczytów na innych rynkach bessy.

„Wydaje się, że inwestorzy są mniej spanikowani i bardziej zrezygnowani z faktu, że następne 6–12 miesięcy będzie męczące (a podwyższona zmienność utrzyma się na dłużej)” – napisał Chris Murphy, współkierownik ds. strategii instrumentów pochodnych w firmie Susquehanna International Group, komentując kontrakty VIX wychodzące na przyszły rok.

GRAFIKA: VIX i bessy (https://fingfx.thomsonreuters.com/gfx/mkt/zjvqklkqxvx/Pasted%20image%201655235253967.png)

Mimo to wolumen transakcji sprzedaży, które inwestorzy wykorzystują do ochrony swoich portfeli przed spadkami akcji, osiągnął w poniedziałek 2,03 mln kontraktów, najwyższy poziom od 28 lutego 2020 r., według danych Trade Alert.

Niektórzy obserwują również wskaźniki nastrojów inwestorów, z nadzieją potencjalnego skoku na rynki, gdy pesymizm jest wysoki, a sprzedaż wyczerpuje się.

Wiele takich wskaźników wskazuje na pogorszenie nastrojów. Na przykład ostatnie cotygodniowe badanie Amerykańskiego Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych wykazało, że sentyment niedźwiedzi wynosi 46,9% – przekraczając długoterminową średnią wynoszącą 30,5%, ale wciąż poniżej poziomów z początku tego roku.

Te odczyty pojawiły się przed wyższym niż oczekiwano odczytem inflacji w piątek, który spowodował spadek cen akcji i mógł jeszcze bardziej pogorszyć nastroje inwestorów.

GRAFIKA: Niedźwiedzie nastroje inwestorów (https://graphics.reuters.com/USA-STOCKS/WEEKAHEAD/zdvxoeoonpx/chart.png)

„Nastroje inwestorów były już od jakiegoś czasu negatywne i jest to znak, że możemy osiągnąć to jako dno, ale jeszcze nie do końca tam jesteśmy”, powiedział Angelo Kourkafas, strateg inwestycyjny w Edward Jones.

Pomijając wskaźniki techniczne, Kourkafas powiedział, że trudno będzie rynkowi osiągnąć pełne dno, dopóki inwestorzy nie będą przekonani, że inflacja obniży się, co pozwoli Fedowi złagodzić zacieśnianie polityki pieniężnej.

Inni jednak zachęcają inwestorów do skupienia się na długoterminowej perspektywie. Keith Lerner, współdyrektor ds. inwestycji w Truist Advisory Services, zauważa, że ​​mniej niż 5% akcji S&P 500 notowanych jest powyżej 50-dniowej średniej ruchomej.

Od 1990 roku zdarzyło się to tylko dziewięć razy, a rok później indeks S&P 500 rósł w każdym przypadku, ze średnim wzrostem o 23%.

„Biorąc pod uwagę, że rynek już wycenia wysokie prawdopodobieństwo recesji, że akcje są bardzo wyprzedane według kilku wskaźników, że wyceny (choć nie tanie) zostały zresetowane, a sentyment jest przygnębiony, nie zmniejszylibyśmy akcji” – napisał w Raport z wtorku.

(Sprawozdawczość Lewisa Krauskopfa; Dodatkowa sprawozdawczość Saqiba Iqbala Ahmeda; Edycja Ira Iosebashvili & Shri Navaratnam)

By admin

Leave a Reply

Your email address will not be published.