Golden State Warriors dzieli tylko jedno zwycięstwo od kontynuowania swojej dynastii z kolejnymi mistrzostwami po zwycięstwie 104:94 nad Boston Celtics w piątym meczu finałów NBA w poniedziałkowy wieczór. Zaledwie dwa sezony temu Warriors zakończyli z najgorszym wynikiem w Konferencji Zachodniej (15-50), a teraz są na szczycie czwartego tytułu od 2015 roku.

Podczas gdy Stephen Curry doprowadził zespół do tego momentu, Warriors zapewnili mu dużą pomoc w grze 5, ponieważ czterech innych graczy oprócz Curry’ego – prowadzonego przez Andrew Wigginsa i jego 26 punktów – zdobyło podwójną liczbę punktów dla Golden State. Zapewnienie pomocy Curry’emu w ofensywie było czymś, o czym wspomniała cała wspierająca obsada Warriors, była niezbędna w grze 5 i zrobili właśnie to, aby poprowadzić Golden State do dwucyfrowego zwycięstwa.

Dzięki wygranej Curry i Warriors mogą zakończyć tę serię w bostońskim TD Garden w czwartek wieczorem w grze 6.

Wiggins i firma wiodą prym

W pewnym momencie mieliśmy złą grę w Curry’ego, a kiedy to się stało, uwaga skierowana była na to, który z graczy Warriors odbierze luz. Biorąc pod uwagę, jak bardzo Golden State polegał na błyskotliwości Curry’ego w pierwszych czterech meczach serii, nikt nie mógł przewidzieć, że wygra mecz, w którym zdobył tylko 16 punktów i nie udało mu się trafić za 3 punkty w pierwszym. czas w 233 meczach (więcej o tym poniżej). Ale oto jesteśmy, Warriors przegrywają 3-2 w tej serii przeciwko Celtics, a to ze względu na wyjątkową wydajność swoich graczy, ale zwłaszcza Wiggins.

Po tym, jak był absolutną siłą na szkle w grze 4, aby pomóc Warriors wygrać, Wiggins podążył za tym występem jeszcze lepiej: 26 punktów, 13 zbiórek, dwie asysty i dwie przechwyty. To on był głównym powodem, dla którego Golden State wygrał w poniedziałek wieczorem, zdobywając wszystko, czego chciał w ofensywie i zakłócając spokój po drugiej stronie parkietu. Jego naprawdę ożył w czwartej kwarcie, gdzie zebrał 10 ze swoich 26 punktów, aby zwiększyć jednopunktowe prowadzenie pod koniec trzeciej kwarty do 10-punktowej przewagi pod koniec meczu.

Podczas gdy Wiggins był głową węża w ataku Golden State w grze 5, nie był jedynym graczem, który znalazł luz w środku nietypowej gry Curry’ego. Thompson miał zdecydowanie najlepszy występ w całej serii, zdobywając 5 z 11 punktów z centrum i będąc jedynym starterem Warriors, który zdobył trzy punkty. W ostatnich dwóch meczach poprzedzających ten wyglądał, jakby robił małe kroki w kierunku powrotu do strzeleckiego napastnika, którego od niego oczekujemy, a w grze piątej wykonał, gdy Warriors najbardziej go potrzebowali.

Ławka była również ogromną przewagą Warriors w poniedziałkowy wieczór. Druga jednostka Golden State wyprzedziła Boston 31-10, a Jordan Poole i Gary Payton zdobyli 29 punktów. Potężne bicie brzęczyka Poole, 35-stopowe podskoki pod koniec trzeciego kwartału, spowodowało dominujący wynik Golden State w czwartym kwartale. To była wszechstronna praca zespołowa Warriors w grze 5 i była bardzo potrzebna, gdy Curry miał wolny wieczór.

Błędy Celtów są lepsze od nich

Chociaż Warriors wyglądali na lepszą drużynę przez większość tego meczu, w trzeciej kwarcie Celtics zaczęli wyglądać jak drużyna, która wygrała I i III mecz tej serii. Ofensywa przychodziła łatwo, a obrona zmuszała Warriors do noszenia kiepskich stylizacji. W rezultacie Boston wykorzystał wynik 10-0, aby otworzyć trzecią kwartę i objąć pierwsze prowadzenie wieczoru z wynikiem 6:27 przed końcem. Wyglądało na to, że Celtics potrafili ukraść to zwycięstwo, ponieważ mieli szczupłą dwupunktową przewagę na trzy sekundy przed końcem trzeciej kwarty.

Ale potem to się stało:

Poole w pojedynkę wysysał życie z Celtics tym strzałem kończącym trzecią kwartę. Dało to Warriors jednopunktowe prowadzenie w ostatnich 12 minutach meczu, a Golden State nigdy nie oddał prowadzenia.

W czwartej kwarcie Celtics czterokrotnie odwrócili piłkę, strzelając 26,7 procent z boiska i 25 procent z głębi. Był to jeden z dokuczliwych problemów nękających Celtics przez cały postsezon. Czasami mieli problemy z wygenerowaniem ofensywy w czwartej kwarcie, zwłaszcza gdy mecz jest blisko. Stało się to w grze 4, w której Warriors pokonali Celtics 15:0 w czasie przechwytu (ostatnie pięć minut gry), a poniedziałkowy wieczór Boston wyglądał nieswojo.

Nie oznacza to, że ten mecz został przegrany w czwartym kwartale, ponieważ Boston walczył mocno w pierwszej połowie, popełniając dziewięć strat w pierwszych dwóch kwartałach. Jednak wrócili do tego meczu w trzeciej kwarcie, a następnie całkowicie zmarnowali złotą okazję do przejęcia prowadzenia 3-2 w finałach NBA. Wiem, że ta drużyna jest młoda, ale nie możesz pozwolić, by strzał Poole’a całkowicie zniweczył twoją grę, zwłaszcza jeśli chodzi o mistrzostwo.

Historyczna passa curry dobiega końca

Wchodząc do gry 5, Curry zdobył trzy punkty w każdej ze swoich 132 meczów play-off w karierze. Połączył się również na rzut za 3 w 233 kolejnych meczach, w tym zarówno w sezonie zasadniczym, jak i play-offach. Można by pomyśleć, że Curry, który zrobił jeden rzut za 3 punkty, byłby bezpiecznym zakładem, biorąc pod uwagę te liczby, ale ta passa zakończyła się w grze 5. Curry poszedł 0 za 9 z poniedziałkowej nocy z dalekiego zasięgu, przerywając swoją passę kolejnych gier z zdobył trzy punkty i zakończył swoją idealną passę zdobywania jednego w każdej ze swoich gier postsezonowych. Obie te passy były rekordami NBA.

Po zakończeniu występu, w którym zdobył 43 punkty i 10 zbiórek, Curry wyglądał na nieco zagazowanego w grze 5. Kilka z jego trójek uderzało w przód obręczy, co sugeruje, że jego nogi były wyczerpane doprowadzeniem drużyny do zwycięstwa w grze 4. Z nietypową wydajnością Curry’ego w grze 5 można by pomyśleć, że Warriors przegrali. Jednak Bostonowi nie udało się wykorzystać jego wieczoru strzeleckiego, a teraz Warriors dzieli tylko jedno zwycięstwo od mistrzostwa.

By admin

Leave a Reply

Your email address will not be published.