Nadal może być nadzieja na Boston Celtics. Ale ich największa szansa na zdobycie kolejnego banera ma już miejsce w przeszłości.

Jasne, tak, oczywiście – technicznie rzecz biorąc, Boston może nadal wygrać tę serię, jeśli rozegra w czwartek mecz 6, a potem wróci do San Francisco i opublikuje W na Wojownicy„domowe piętro w niedzielę wieczorem w grze 7.

Jednak znajdują się na krawędzi eliminacji, ponieważ zdradzili przypływ odporności i niszczącej gwiazdy obronę, która ich tu przywiodła. Zamykam się i naciskam, Kevin Durant, Giannis Antetokounmpo oraz Jimmy Butler są imponujące zwycięstwa. Radzenie sobie z Steph Curry – i prawdziwy, brutalny, rzadki, zaskakujący efekt próby wygranej NBA tytuł – to coś zupełnie innego.

Nazwij to presją. Nazwij to strachem. Nazwijmy to momentem, który oddziela utalentowanych od zwycięzców, profesjonalistów od mistrzów. Cokolwiek to jest, pokonało Celtics w ostatnich dwóch meczach tak samo, jak Curry & Co. zrobił.

Zwłaszcza w grze 4, kiedy Warriors oferowali zwycięstwo Celtics na srebrnej tacy. Jayson Tatum, Jaylen Brown a ich koledzy z drużyny po prostu nie mogli tego znieść.

Podobnie jak w grze 4, Celtics weszli do czwartej kwarty w grze 5 o jeden punkt mniej po zaciętym pojedynku. Jednak w przeciwieństwie do gry 4, Curry nie podniósł się, by w pojedynkę ich pokonać. Zrobili to sobie dobrze.

W czwartej grze Boston miał przewagę w serii 3-1 i wszystko to prawdopodobnie oznaczało. Potem zdarzył się Curry, a po drugiej stronie biegu 17-3 Warriors, aby zakończyć tę grę, usiedliśmy przy 2-2. Cienki. Seria wciąż bardzo aktualna. Rzecz w walce z GOATami oznacza, że ​​prawdopodobnie będziesz musiał radzić sobie z tymi wielkimi występami; kluczem jest jak przetrwać burzę. Ale porażka w grze 5 przyszła z Curry’m zdecydowanie śmiertelnym: 16 punktów, noc 0 na 9 z linii 3 punktów i brak bohaterskich popisów w czwartej kwarcie.

Curry mógł ich pokonać kilka dni wcześniej, ale to znowu Celtics, zdenerwowani, roztrzęsieni i niepewni, pokonując samych siebie. Wykasływali cztery straty w czwartym kwartale. Wystrzelili 27 procent z pola i gnijące 25 procent zza łuku. Tatum i Brown połączyli się, by wypaść 2 z 9 z pola. Oni zepsuli.

Aby wygrać kolejne dwa mecze, będą musieli zrobić znacznie więcej niż tylko pokonać Warriors i ich wspaniałą gwiazdę wszech czasów. Celtics będą musieli pokonać coś samego w sobie, co sprawiło, że najlepsza drużyna NBA stała się skorupą samych siebie w czwartym kwartale w ostatnich dwóch występach.

A ich porażki dotyczyły innego rodzaju drużyny Warriors niż tych, które rywalizowały i wygrywały mistrzostwa NBA w przeszłości – mniej.

Nie ma Kevina Duranta, który uratowałby Warriors podczas wieczornego curry. Clay Thompson wahał się między przeciętnością a grzywną, Draymond zielony między okropnym a takim sobie. Jordania Poole przez długi czas zamienił się z powrotem w coś, co wygląda jak G-liga. Andrzeja Wigginsa był doskonały, jasne, ale jeśli nie możesz pokonać drużyny w finałach NBA w wieczór, w którym Wiggins jest jego najlepszym graczem, prawdopodobnie masz poważne kłopoty.

Curry to Curry, tak, oprócz nietypowo wolnej nocy, którą miał w poniedziałek. Ale Curry historycznie reaguje na złe gry w play-offach efektywnymi nocami dominującej, chwalebnej ofensywy.

„Teraz to dobrze dla nas”, powiedział Green po meczu, widząc tę ​​historię wcześniej. „Był 0 na 9 z 3. Będzie wściekły, wchodząc do gry 6 i właśnie tego potrzebujemy”.

Istnieje wiele X i O, które możesz zbadać, mnóstwo liczb, które mogą opowiedzieć o dużych próbkach i statystycznych realiach obu tych zespołów. Istnieją plany gry, które Boston może i powinien opracować, aby powtórzyć to, co zrobili dobrze w długich odcinkach serii, którą powinni wygrywać, i tak dalej.

Ale jak powiedział mi dwukrotny mistrz NBA, Isiah Thomas, wszystko to wychodzi przez okno, gdy ciśnienie jest maksymalnie podkręcone. „Presja jest realna” – powiedział. „Niektórzy gracze, niektórzy wspaniali gracze, poradzą sobie z tym. Niektórzy nie”.

Ale prawdziwa odpowiedź na to, jak Boston wygrywa, jest prosta i dwojaka: nie daj się pokonać Curry’emu i nie bij siebie.

W pierwszym: Powodzenia. Curry, jak napisałem, prawdopodobnie zakończy karierę jako zawodnik wszechczasów w pierwszej piątce, talent wszech czasów zbyt często niedoceniany, zdobywając należne mu należności długo po fakcie. Ale jest najlepszym graczem na parkiecie w tej serii, pokazał, że może samodzielnie wygrać mecz, jeśli musi, a w grze 5 jego koledzy z drużyny zaczęli oferować rodzaj pomocy, z której mógł korzystać przez cały czas. Curry, jak powiedział Green, będzie wściekły w czwartek wieczorem i będzie niebezpieczny.

Ale drugi punkt wyjaśnia, dlaczego ta seria wydaje się skończona: Żadna drużyna nie może wygrać mistrzostw, jeśli im bliżej się do nich zbliży, tym szybciej znikną. A Celtics byli kłębkiem nerwów, zmartwień i kiepskiej gry w chwilach, w których pierścień się zamykał – odwracanie piłki, granie w gorącego ziemniaka, brak gwiazdy, która chciałaby wykorzystać ten moment.

Tatum zrezygnował z większości z tej serii. Brown miał kilka słabych drugich połówek. Marcus Smart nie wypełnił tej pustki. I możesz tylko zapytać Al Horford oraz Derrick Biały uratować dzień w czwartej ćwiartce finałów NBA raz – a raz wydaje się, że to o jeden raz za dużo.

Celtics mają szansę w czwartek wieczorem, a jak zauważył główny trener Ime Udoka, byli dokładnie na tej pozycji, przegrywając 3-2 i eliminując, wcześniej w tym sezonie przeciwko zeszłorocznym mistrzom, Milwaukee Bucks.

Ale koszykówka play-off polega na dostosowaniu się, a to, czego Boston potrzebuje, to ta, której jeszcze nie widzieliśmy: zdolność do uchwycenia serii, pod najbardziej intensywnym uczuciem nadziei i strachu, kiedy coś tak rzadkiego jak mistrzostwa prezentuje się.

Widzieliśmy wystarczająco dużo, by wiedzieć, że Steph Curry może. Tymczasem Boston Celtics wciąż starają się zrozumieć, jak dorównać mu, kiedy ma to największe znaczenie.

By admin

Leave a Reply

Your email address will not be published.